Aquarion Evol Odcinek 13 – rzutem oka

Wielka zbiorowa orgia mechów, wybryki Kagury oraz bohater, którego przeznaczaniem jest zawsze umierać. Aquarion Evol to już oficjalne rozwinięcie Genesis of Aquarion.
Aquarion Evol Genesis Of Aquarion
Po najgorszej zmorze, zwanej dwunastką, w tym tygodniu zaprezentowano najlepszy dotąd odcinek – trzynasty. Działo się wiele… Zaprzestano lawirowania nawiązaniami względem poprzedniej serii i aktualnie Evol jest już pełnoprawnym sequelem Genesis, pozwalającym sobie na wyjaśnianie jego tajemnic. Zarówno Mykage (Toma?) jak Fudo pamiętają poprzednie dwa konflikty – sprzed 12 i 24 tysięcy lat. Manipulując wydarzeniami i postaciami, zdają się być graczami w tych rozgrywkach szachów (lub karcianych, sądząc po ekstrawagancji Zena), zwanymi cyklami. Interesujące to jest tym bardziej, że twórcy zdradzają sekret ich młodości. Długowieczni bohaterowie najwyraźniej wcale nie są tacy „piękni”, wręcz przeciwnie – są staruchami, ukrywającymi się za płaszczykiem iluzji.

Refleksyjne jest zachowanie Mykage. Skoro jest prawdopodobniej reinkarnacją Toma, to nie powinien grać już głównego złego serii. Czyżby „miłość” uciekła wraz z kolejnymi tysiącleciami? Jeszcze ważniejszym pytaniem jest, dlaczego nie wie, gdzie jest oryginalny Aquarion. I jak Fudo mógł przetransportować wielotonowego robota w inne miejsce. Oraz co miał na myśli Mykage, prosząc o prawdziwe ciało Zena.
Aquarion Evol
Dezorientująca jest także reakcja Fudo po pokonaniu Kagury. Wątpię, aby rozpaczał po Jinie, bo jego śmierć była przesądzona (jako reinkarnacja dziecięcego Anioła Futaby miał już dawno sznur na gardle, o czym już wspominałem na rzucie oka dziesiątego ;)). Jak sądzę zachowanie Zena oznaczało, że Jin mógł odgrywać ważną rolę w odmienieniu przeznaczenia lub bitwa końcowa z Kagurą miała iść innym biegiem wydarzeń.

Niezwykle zabawna okazała się scena „pochwycenia” Mikono przez Kagurę. Zachowanie pilota nie wyglądało wcale na chęć zemsty lub zabicia dziewczyny, ale raczej chorobliwą radość ze spotkania dawnej ukochanej. W dodatku moment, w którym miał niby zamordować Mikono, dawał raczej do zrozumienia pragnienie pocałunku niż sposób ukatrupienia.
Aquarion Evol Kagura i Mikono
Amata jak nie miał tak nadal nie wydziela zapachu wg. Kagury. Może to być wyraz faktu bycia reinkarnacją jednej postaci np. Apolloniusa/Apolla obu charakterów.  A może Amato rzeczywiście jest np. iluzją, stworzoną przez umysł Kagury w celu ochrony dziewczyny przed nim samym? Byłoby to ciekawsze rozwiązanie i wytłumaczyłoby częste postrzeganie przez Mikono Kagury i Amaty jako jednej i tej samej osoby. Oczy widzów mogą również być zwodzone jak bohaterów.

Oczywiście w odcinku nie mogło zabraknąć gattai mechów. Tym razem kopulowało ze sobą 6 Vectorów/bohaterów. Fajne to o tyle, że stworzono zupełnie nową formę Aquariona, dając odpocząć od standardowej kombinacji. Generalnie można powiedzieć, że nowy odcinek dał widzom wszystko, co było najlepszego w poprzednich epizodach + duże powiązanie z Genesis. Wynik jest oczywisty – to najlepsza odsłona Evola, która dotychczas ujrzała światło dzienne. Zmiata, co najważniejsze, wspomnienia, związane z monotonią sprzed tygodnia.
Aquarion Evol