Powstaje kolejny film Dragon Ball Z – z jeszcze większym udziałem Akiry Toriyamy

We wrześniowym wydaniu japońskiego magazynu komiksowego V Jump wydanym w sobotę ogłoszono plany stworzenia kolejnego filmu animowanego Dragon Ball Z. Premierę zaplanowano na koniec kwietnia przyszłego roku. Twórca mangi Akira Toriyama ma pełnić rolę autora oryginalnego konceptu, scenarzysty, a także odpowiadać za projekt postaci. Produkcja ma być całkowicie nowym otwarciem dla całego uniwersum.

dragon ball nowy film

Toriyama potwierdził, że tak jak w przypadku ubiegłorocznego Dragon Ball Z: Battle of Gods, historia ma być nowa. Oznajmił, że chciał umieścić te wydarzenia już w czasach oryginalnego wydawania komiksu. Mimo początkowo innym planów, tym razem nie tylko zajmie się częścią artystyczną, ale także będzie również odpowiadał za najkrótsze linie dialogowe wypowiadane przez postacie. Obiecał więcej scen walk niż poprzedniej produkcji. Zaświadcza, że choć fabuła jest tajemnicą, to z pewnością będzie absolutnie zabawna dla fanów.

Wcześniejszy film z serii, „Dragon Ball Z: Battle of Gods” zarobił w japońskich kinach 2,9 miliarda jenów (ok. 30 milionów dolarów).

Warto przypomnieć, że aktualnie w japońskiej telewizji emitowany jest Dragon Ball Kai: Buu Saga – zremasterowana do 16:9 HD ostatnia saga Dragon Ball Z. Usunięto z niej dłużyzny trapiące oryginalny serial (dla części fanów jest to wada), a także wprowadzono nowe openingi i endingi. Na początku kwietnia ogłoszono, że seria ma wkrótce trafić na antenę zagranicznych stacji – w Polsce ma być nadawany w stacji AXN Spin HD.

  • tatoba

    „w Polsce ma być nadawany w stacji AXN Spin HD” – i po co zmyślacie? Nikt nigdy nic takiego nie zapowiedział ani nie potwierdził, strona Toei jedynie stwierdzała, że DBZ Kai JEST OBECNIE emitowany na gównianym Spinie. Notabene za 2 miesiące minie 2 lata od premiery tegoż tamże, i było to OSTATNIE anime zapremierowane przez AXN – jasno widać, że prawdopodobieństwo czegokolwiek nowego jest równe zeru. Anime z lektorem po prostu nikt oglądać nie chce.

    dziękuję, dobranoc

  • Radeg

    Ech, wszystko fajnie, ładnie i pięknie, tylko ten nowy DragonBall nie oddaje oryginalnego klimatu. Kreska jest całkiem inna, jakaś taka drętwa, dialogi mniej żywe, a co najgorsze, całość jest zminimalizowana pod względem brutalności… Wystarczy porównać kinówkę np. z Brollym lub Bojackiem z którąś nowszą. Wyzbyli się całkiem brutalności, krwi, skakania po kimś, przebijania ciała itp.