Macross Delta odcinek 8 – Rzutem Oka (spoilery!)

Epizod nadawany w ostatnią niedziele otrzymał dość pochlebne opinie wśród oglądających, zadowolonych wielkim, heroicznym występem Freyji. Ja niestety nie należę do tej grupy i w sumie najmniej mi się podobał z dotychczasowych serii. Widzę w nim co prawda dobre strony, jednak nie czuję po nim tej ekscytacji, którą oczekiwałbym po tak ważnym momencie w fabule. Coś nie poszło dla mnie tutaj do końca dobrze i chyba znam przyczynę – pójście na łatwiznę w niektórych momentach. Odcinek jest nie tylko przewidywalny, ale rozwój wypadków odbywa się w nim na skróty. Ucieczka przebiega zbyt łatwo.

Macross Delta 08 (3)

Po raz pierwszy od początku serii epizod nie ma żadnego wprowadzenia. Czyżby oznaczało to koniec wyjaśniania podstaw uniwersum nowym widzom Macrossa? Czy może to raczej kwestia cliff hangerowego zakończenia historii w poprzednim tygodniu – tarapatów, w jakie wpadł główny trójkąt miłosny serialu. Zamiast gadania, producenci od razu woleli przejść do akcji. Tym bardziej, że nie jest tutaj potrzebne żadne tłumaczenie nie licząc kwestii ruin, o których „zachowaniu” starzy wyjadacze Macrossa wiedzą tyle samo, co nowi – najwyraźniej słodka, wzruszająca muzyka łagodzi obyczaje, a przynajmniej drgające pod wpływem opery budowle pozostawione przez starożytne cywilizacje ;)

Ogólnie zamiast konkretów na temat genezy konfliktu sprzed lat, widzowie otrzymują powierzchowne spojrzenie na niego z perspektywy konkretnych osób. Jest Messer, który prawdopodobnie był żołnierzem podczas tamtych wydarzeń, a aktualna sytuacja spowodowała u niego przypomnienie dawnych ran wojennych na psychice – przebłyski w stylu prologu z Macross Zero. Z drugiej strony jest Cassim – Winderemere, który przypomina swoje doświadczenia rodzinne z U.N.Spacy, porównując się do sytuacji Freyji (swoją drogą do tej pory nikt otwarcie chyba w serialu nie stwierdził, że jest ona sierotą, choć fabuła to sugerowała). Pod tym kątem świat Macrossa przypomina nieco sytuację znaną z Universal Century – oryginalnej linii czasowej Gundama. New United Nations Goverment to organizacja w rodzaju Federacji Ziemskiej – związku politycznego, z którego nie da się wypisać. Z kolei Królestwem Zeonu są Windermere – ideolodzy, którzy widzą w swoich rodakach bratankach z Brisingr Globular Cluster gundamowych Newtype i pragną ich wyzwolić spod jarzma ziemskiego.
Macross Delta 08 (2)

Mimo jednak podobieństw sytuacja jest zgoła inna. Wiadomo już, że ziemscy „uzupartorzy” Protokultury, choć mają swoje grzeszki w gaszeniu buntu i przyczynach dawnego konfliktu, zachowują się także fair wobec innych ras, traktując je na równo i dostarczając technologię. Ciekawe jest to, że przez dotychczasowe odcinki Windermere nie zdobyli własnych sojuszników, a reszta ras raczej opowiada się po stronie Spacy. Znamienne są słowa zarządcy Voldoru, który z dystansem podchodzi do treści głoszonych przez Winderemere, jednocześnie stwierdzając, że równie dobrze wykorzystają jego lud jak swoich wrogów. Na dobrą sprawę bishoneny mają swoich przyjaciół tylko wśród swoich przez zwykłą propagandę. Podoba mi się, że seria nie traktuje N.U.N.G za zło wcielone, tylko „państwo” mające swoje grzeszki, które wynikają raczej z dużych odległości i lokalnych kompetencji władz. Z kolei Windermere brakuje idei godnej Królestwa Zeonu, które mimo drastycznych decyzji chciało dobra ludzkości jako całej. Czegoś w stylu Stanów Zjednoczonych, którzy działania na Bliskim Wschodzie argumentowali w ostatnich latach szerzeniem demokracji. W przypadku Winderemere są negatywne, rasistowskie, puste hasła znajdujące tylko podatny grunt na rodzimej planecie.
Macross Delta 08 (9)

Być może ich plan ma jakiś związek z obecnymi tutaj ruinami. Niestety mimo podgrzania atmosfery tajemnicy we wcześniejszym epizodzie produkcja nie porusza tutaj tego wątku. Mikumo śpiewa w poprzednim odcinku, po czym tak jakby nic dołącza do reszty bohaterów. Widz nie dowiaduje się nic poza faktem oddziaływania muzyki na budowle. Czuję się jak niemowlak, któremu ktoś nad łóżeczkiem pomachał fajną zabawką, po czym ją schował, w zamian oferując pusty uśmiech ^^’

Zamiast tego tak jak wcześniej powiedziałem seria zalicza przewidywalność. Za pierwszą próbę ucieczki głównych bohaterów mogę pochwalić twórców. Spodziewałem się, że Hayate razem z Mirage wykiwają Winderemere, a tutaj okazuje się, że ci mając przewagę liczebną zapobiegli ewakuacji protagonistów. Niestety pannie Jenius po raz kolejny nie udaje się zrobić nic cool mimo, że to już 8 odcinek ^^’ Ironicznie antagoniści wyszli na większych frajerów przez drugą próbę. To komiczne, że dla bishonenów bardziej dezorientująca była piosenka niż świecąca flara z zaskoczenia. Wcześniejsze odcinki raczej nie wskazywali, że muzyka działa na nich w ten sposób, a nawet, jeśli tak jest to zostało to tutaj pokazane niedostatecznie jasno. Fakt, wyszedł zabawny groteskowy moment w stylu zachowania Zentradi na kulturę, ale brakuje jasnego wytłumaczenia.

Macross Delta 08 (5)

Biedna Mirage – pomimo starań zawsze kończy jako dama w opałach ^^’ 
Macross Delta 08 (6)

Naczelny mentalny prawiczek serii i jego reakcja na dziewczynę ;)

Jeszcze dziwniej wyglądała scena walki w mechach. Postacie wydostają się z podziemni i w celu ucieczki z planety… zostawiane są idolki na powierzchni. Tylko dlatego, bo takiego ich miejsca wymaga fabuła (pokazanie umiejętności Freyji i zakończenie wątku dramatu dzieci). Widz nie jest pewien, czy bohaterowie rzeczywiście chcą uciec, czy bić się otwarcie z antagonistami, dysponującymi wojskiem całej planety – armią, która w której skład wchodzą myśliwce VF-171 jak też jednostki naziemne, a mimo to nie potrafią sobie poradzić z małym oddziałem.

To też odbija się także na tym końcowym motywie, a raczej wersji motywu, bo podobne przygody miała już Mylene Jenius z Macross 7 (leczenie głosu Basary za pomocą wokalu) czy Ranka Lee z Macross Frontier (śpiewania dla zbuntowanych Zentradi). Skoro tak pięknie idzie leczenie jednostki, to czy reszta wojska została oswobodzony spod wpływu Winderemere? Jeśli tak, to czy żołnierze Voldoru nie powinni zwrócić się przeciw zaborcom, co z kolei zmusiłoby tych ostatnich do ucieczki z globu. Jeśli nie: czy po odlocie bohaterów pilot nie zostanie na powrót wyprany? Z takiej perspektywy starania Freyji nie przyniosłyby zakładanego celu ;)

Sam wokal Freyji podobał mi się, aczkolwiek piosenka mogłaby być nieco lepsza – nie jestem wielkim fanem tego typu spokojnych łzawych piosenek. Kojarzą mi się z polskim popem i jego stękaniem o nieszczęśliwej miłości. Wiem, że tekst japońskiego utworu jest trochę inny, ale takie mam niesprawiedliwe odczucia ;) Urok jest taki, że bohaterka sama doszła do tego, dlaczego chce śpiewać, bez słodzenia przez inne postacie.
Macross Delta 08 (4)

Mógłbym jeszcze przyczepić się do powerupowania muzyką Valkyrii Hayate, która w jednej chwili nie nadaje się za bardzo do walki, po czym rusza w przestworza, aby prać tyłek największemu jak zawsze emo serii – Bogue Con-Vaarta. No, ale takie cuda w przeszłości już się zdarzały. Jak to miało miejsce choćby w Macross Zero, wcale nie tak znowu niepoważnej serii, gdzie pewien uszkodzony myśliwiec skacze w pewnym momencie w nadprzestrzeń, aby dołączyć do kogoś. Przy okazji pojawia się pytanie o to, skąd Hayate ma rezonansowy naszyjnik. W poprzedniej serii – taki sam posiadał w uchu Alto Saotome, a pożyczył go od Sheryl Nome, która z kolei miała go od matki (Sally), a ta od swojej (Mao Nome z Macross Zero). Czy to oznacza, że protagonista ma jakiś związek z tą familią lub ludem Mayan?Macross Delta 08 (10)

Warto wspomnieć też o wypowiedzi Arada, który mówi, że ktoś byłby dumny z Hayate, gdyby to widział. Niektórzy interpretują tą wypowiedź jako odniesienie do rzekomej  jego znajomości ojca Hayate. Muszę ich zmartwić: jak okazuje się  trzeba interpretować te słowa w sensie „przypomina mi kogoś innego”. Tłumacząca serial grupa [gg] wybrała po prostu taką, a inną formę tłumaczenia, nie myśląc, że da to odbiorcom jakiś klucz do szerszej interpretacji niż zwykle odniesienie się do jakieś postać z innej, wcześniejszej produkcji.

Na koniec warto wspomnieć, że Macross trzyma formę pod względem dostarczania nowego kontentu muzycznego. Wspomniałem już o jednej nowej piosence, a tak naprawdę jest ich dwa. Druga jest wykonywana przez Mikumę. Debiutująca piosenkarka JUNNA tym razem może pochwalić się wymową angielskich słów i z tego, co czytałem w internecie idzie jest jej to całkiem nieźle.
Macross Delta 08 (8)

PS. Z ciekawostek – opening Macross Delta niedawno przekroczył 2,5 miliona wyświetleń na youtube. Mimo jedynie 3 tygodni obecności na tym serwisie wideo jest już 7. najpopularniejszy filmikiem na kanale wytworni Flying Dog (Victor Entertainment) ^^