Macross Delta odcinek 12 – Rzutem Oka (spoilery!)

Cisza przed burzą – tak można podsumować ten odcinek. Co prawda poprzedni zapowiadał bitwę między oddziałami NUNS i Windermere, w końcówce z kolei jest pierwsze spotkanie Macross Elysion z antagonistami, ale twórcy zrobili wszystko, aby widzowie nie zobaczyli regularnej bitwy między stronami. Z kolei wszystko co jest pomiędzy to fizyczne, mentalne, polityczne przygotowania pozytywnych postaci do „decydującego” starcia z wrogami.

Początek epizodu troszkę zawodzi, bo jak wspomniałem w poprzednim wpisie spodziewałem się, że dojdzie do frontowej, nieskrępowanej wymianie ognia między stronami z udziałem myśliwców jednej i drugiej strony. Tymczasem dostajemy za to mniej satysfakcjonujące, ale bardziej sensowne z punktu widzenia fabuły (taktyki Windermere) ekspresowe pokonywanie floty NUNS i podbój planety Al Shahal. Wygląda na to, że nowy-statek statek Protokultury w połączeniu ze śpiewem wiatru potrafi tworzyć barierę zdolną przeciwstawić się ostrzałowi statków ziemskich. Można powiedzieć, że antagoniści na tym etapie są nie do pokonania, co niejako stawia zespół Walküre i oddział Delta na pozycji jedynych, którzy są zdolni „obronić” galaktykę przed rozwścieczonymi, ksenofobicznymi spadkobiercami Protokultury.
Macross Delta 12 (1)

Jeśli można oczywiście mówić tutaj o ochronie systemu przez NUNS, którzy raczej dbają o swój zasięg wpływów, a nie rdzennych mieszkańców poszczególnych planet. Pomysł z taktyką spalonej ziemi, czyli wysadzeniem ruin nie jest taki zły, aczkolwiek władze ziemskie najwyraźniej nie zapytali się lokalnych władz o pozwolenie, skoro Ernest Johnson dowiaduje się po fakcie po podkładaniu min pod pozostałości dawnej cywilizacji. Oczywiście bierze się pod uwagę zniszczenia przyrody planety, ale ruchy ogranicza się do przenosin ludności w inne ich części. Osobiście czuję, że Shoji Kawamori może tutaj sięgnąć po wątek ekologiczny, jak to było w przypadku Macross Zero, czy nawet Macross Frontier. Ciekawe, czy wybuchy nie spowodują podobnych strat jak w tej pierwszej produkcji naloty, albo, czy nie skończy się to podobną dziurą jak na globie Windermere. Wydaje mi się, że jednak NUNS czymś jednak poważnie zdenerwowała krótko-żyjących i fakt historyczny o tym, że ci ostatni sami sobie to zgotowali może być propagandą.

Swoją drogą Shoji Kawamori od dłuższego czasu przedstawia NUNS jako fatalny organizm państwowy. Nie dość, że nadano im żenujące nowe logo i ubiór, to przy każdej okazji jej siły wojskowe stają się mięsem armatnim dla przybywających obcych. Pierwsze oznaki były widoczne już w Macross 7, gdzie w komediowym odcinku specjalnym Macross 7 Beat rząd ziemski żąda od Exsedol Folmo rozwiązania siłowego z kobiecymi Zentradi. Potem przychodzi Macross Frontier – NUNS-wi niezbyt dobrze idzie obrona kolonii w pierwszym epizodzie i muszą korzystać z pomocy prywatnego SMS. Jej pracownicy stają głównymi bohaterami serii, a finale filmu Sayonara no Tsubasa to nie NUNS rusza ze wsparciem w decydującym starciu, tylko SMS. Już nie wspominając o spiskach Leona Mishimy. Pierwszy odcinek Macross Delta? Kolejne lanie. A teraz? Jako broń w rękach antagonistów.
Macross Delta 12 (8)

To samo można powiedzieć o pilotach. Isamu Alva Dyson po wydarzeniach z Macross Plus miał opuścić oddziały NUNS i przenieść się do SMS, nawet główny bohater gry Macross 30 jest członkiem tej ostatniej firmy. Wydaje się, że Shoji Kawamori od ostatnich 10 lat sukcesywnie odstawia siły ziemskie na boczny tor. Czy to zasługa Big West (właścicielami marki U.N. Spacy na świecie jest podobno Harmony Gold – właściciel amerykańskiej przeróbki Macrossa – Robotecha, przez którego żadna seria od Macross Plus nie może doczekać się wydania na Zachodzie), czy z własnej decyzji. Umieszczenie akcji serialu na obrzeżach galaktyki może być okazją do dużej secesji w NUNS, która od lat wyręcza się prywatnymi firmami militarnymi sama będąc wrzodem na tyłku.

W odróżnieniu do SMS Kawamori określa Chaos – firmę, którą pracownikami jest oddział Delta i Walküre – za wielobranżową korporację, nie tylko wojskową, ale też rozrywkową. Odpowiednik Google z prawdziwego świata. W tym epizodzie po raz kolejny wspominana jest Lady M, której status reprezentant NUNS ironicznie dezawuuje, twierdząc że przez przypuszczalne sprzeciwianie się pomysłowi władz ziemskich może „stracić twarzy”. Wielu fanów chciałoby, żeby Lady M okazała się Mylene Flare Jenius, bo muzyka, status rodziny czy ulubienie fanów dla tej postaci. Mi taki wybór odpowiadał, aczkolwiek bardziej skłaniałbym się w stronę Myung z Macross Plus, która nie tylko umiała śpiewać, ale też znała się na technologii (Sharon Apple), a przecież Chaos to takie Google. Mylene nie wydawała mi się osobą ambitną w tych sprawach. Poza tym krótki opis z Re.Fire – albumu Fire Bomber wydanego z 2009 roku – mówi, że w 2060 roku kontynuuję karierę muzyczną na Macrossie 7. Ponadto w czasie Macross Delta ma 36 lat, a określenie „Lady” raczej pasowałoby do pani po 50-tce.
Macross Delta 12 (4)

Chaos Chaosem, a seria kolejny zaznaczyła, że najważniejsza w niej jest tytułowa Delta. W poprzednim odcinku mocno narzekałem na idiotyczną deklarację żółtodzioba Hayate: „nie potrzebujemy nowego członka w grupie. Sam go zastąpię Messera, bo już nie jestem przerażony”. Twórcy najwyraźniej zauważyli, że scenariusz w tym wypadku jest prostolinijnie kretyński, więc postanowili obejść tą kwestię, aby nie wadziła tak bardzo do końca serialu. Co prawda to, co się stało już się nie odstanie – nie ma nikogo nowego w zespole, ale wytłumaczono dodatkowo, dlaczego tak jest. Członkowie Delta byli tak często poddawani wokalowi Walküre, że są niejako bardziej uodpornieni się na chorobę. W ten sposób niejako można częściowo zapomnieć o tym fatalnym występie sprzed tygodnia.
Macross Delta 12 (3)

Z drugiej strony nadal mi doskwiera brak nowego członka w drużynie Delta ;)

Jak nietrudno zgadnąć dla fanów Macrossa (w tym mnie) największym rodzynkiem odcinka okazało się właśnie uruchamianie Macrossa Epsilon i jego transformacja w formę statku („Macross Elysion Hasshin”! :). Cała operacja przebiegała w CGI, które mogło się niektórych odbiorcom nie spodobać, bo momentami przebiegało na dość średnio wyglądającym tle (wygląd miasta z góry). Z drugiej strony pokazuje to wielkość tutejszego Macrossa, a design statku był zrobiony starannie, ze wszystkimi detalami, jaki cechuje ten wielki, latający robo-złom :)

Momentowi przygrywa najbardziej fanfarowy BGM serii, znany z wprowadzenia pierwszego odcinka i jest w zasadzie to jedyny klimatyczny moment związany z muzyką w tym epizodzie (no chyba, że bierzemy pod uwagę powtarzany do znudzenia utwór śpiewany przez Heinza, wywołujący syndrom Var). To chyba pierwszy odcinek w tym Macrossie, gdzie producenci nie uraczyli nas żadnym jpopem czy innym komercyjnym tytułem, co akurat sensowne, biorąc pod uwagę militarny aspekt tych 25 minut.
Macross Delta 12 (14)
Macross Delta 12 (15)
Macross Delta 12 (16)

Anime oczywiście zajmuje się dalej z pośpiechem żółwia character developingiem trójkąta miłosnego. W tym tygodniu twórcy zaszczycili widzów ukrywającą i podsłuchującą Mirage, która poza problemami uczuciowymi dostała awans po śmierci Messera na pierwszego porucznika, kod Delta 2, a w najbliższej bitwie pod nieobecność zajętego dowodzeniem całej operacji Arada dowództwo nad całym oddziałem. Jest to o tyle ciekawe, że zajmowała wcześniej kryptonin Delta 4. Nie znam się na nominacjach na wyższe stanowiska w wojsku, ale tak sobie myślę, że Chuck Mustang jest tutaj dyskryminowany jak na miejscowego grubaska, odpowiednik Kakizakiego z Super Dimension Fortress Macrossa ;) Tak sobie myślę, czy nie ma czegoś wspólnego z tym, że jest z Ragna. Co jeśli coś stanie się na jego rodzinnej planecie?
Macross Delta 12 (13)

Ogólnie przyszły odcinek zapowiada się ciekawe. Dwie bitwy toczone równocześnie w dwóch miejscach. Podoba mi się, jak Windermere nie okazali się głupi, czekając na atak przeciwników, tylko sprytnie realizują plan zawładnięcia całym systemem. Jeśli uda mi się zdobyć Ragnę, odbicie Al Shahal nic nie da i w tym wypadku ta ostatnia prawdopodobnie będzie potrzebowała wysadzenia ruin. Ponadto Windermere mają bardziej skuteczną formę podboju (pozostałe oddziały Chaosu stały z automatu nieznaczącym mięsem armatnim?), Macross Elysion będzie musiał katować się z pozostawionymi na piaskowej planecie oddziałami NUNS, chorymi na syndrom Var, a z wyswobodzenie ich umysłów będzie problemem, bo piosenka wiatru sięga prawie całego systemu, dzięki statkowi Protokultury (w tym odcinku słyszą ją nie tylko Walküre, ale też taka zwykła Mirage, a więc Heinz prawdopodobnie nie musi być już nawet na rodzinnej planecie, aby oddziaływać). W tym wypadku najrozsądniej byłoby zawrócić ;)

Dodatkowo to już 13 odcinek, więc istnieje duża możliwość, że pojawi się nowy opening i ending, aczkolwiek może poczekamy na to jeszcze z tydzień ^^

Na koniec info: w ramach promocji wydania Blu-ray agencja Big West – właściciel praw majątkowych do Macrossa – umieścił czasowo na youtube wszystkie dotychczasowe 12 odcinków. Jeśli ktoś ma japońskie ip lub lubi bawić się w vpn może sobie powtórzyć je bez napisów ;)