Macross Delta odcinek 22 – Rzutem Oka (spoilery!)

Więcej działania, mniej gadanie – taki kurs powinni obrać twórcy wnioskując po najnowszym odcinku Macross Delta. Nie było to doskonałe 25 minut, ale pod względem poziomu dwóch ostatnich tygodni widać pewien postęp. Wątkiem głównym epizodu była kontrofensywa NUNS i Chaos na jedną z planet podbitych przez Windermere, która pozwoli naszym bohaterom skutecznie rozbroić antagonistów. Dzięki temu, że epizod był w większości wypełniony akcją, nie trzeba było w tym tygodniu wysłuchiwać dłuższych paplanin bishonenów na temat wiatru. Nie licząc jednej cholernej rozmowy między Keithem, a Heinzem, która próbowała nieudolnie nadrobić wątek relacji między obydwoma postaciami. Wolałem, gdy kwestia ich pokrewieństwa pozostawała w formie domysłów. Po co męczyć kolejną kliszą ubraną w jakąś pseudo-poetyckość. Z antagonistami nie da się już tutaj wiele zrobić poza może Roidem.

Macross Delta 22 (20)

Przede wszystkim jednak z Windermere bryluje w tym odcinku Cassim. Dał się on już poznać jako jedyny obok Freyji sympatyczny przedstawiciel tego narodu, a przede wszystkim jako człowiek rozsądny bez wybujałych ambicji podboju świata. Co prawda od pierwszych momentów epizodu można się spodziewać jego odejścia na tamten świat – od chwili, gdy poprosił o wysłanie sadzonek jabłoni. Przyznam jednak, że trochę zaintrygowało mnie wykorzystanie do tego celu syna Hermanna Krosa, którego również typowałem do zgonu. Pojawił się tak nagle pod koniec serii, więc wydaje się idealnym pionkiem do piachu, a tutaj nadano rolę kuriera postaci, której brakowało po stronie Windermere od początku produkcji – kogoś trzeciorzędnego u antagonistów, który przewijałby się gdzieś w tle. Niestety twórcy tego anime zapomnieli o czymś takim jak społeczeństwo Windermere – nie dostajemy praktycznie wcale spojrzenia jednostek tej grupy na temat wojny, poza jedną fajną, nazistowską, jakby „młodo-niemiecką” demonstracją poprowadzoną przez Roida w 15. odcinku. W sumie w następnym epizodzie może coś w tym względzie zobaczymy. Oczywiście obecny występ syna Hermanna Krosa to jeszcze nie dowód, że scenarzyści nie zdecydują się zakończyć jego niezwykle krótkiej kariery w serii, aczkolwiek chyba ktoś musi dostarczyć roślin jego familii.

Wracając do Cassima to typowy archetyp przeciwnika głównego bohatera, który „nie chcem, ale muszem”. Wcześniej czy później musiał stanąć na przeciw protagonisty w decydującej walce na śmierć i życie, po czym udać do krainy wiecznych łowów. Generalnie nie jest to oryginalne, ale też jego motywacje są sensowne – ma powód, aby być zdesperowanym. Nie jest orędownikiem podboju galaktyki, ale ewentualne rozbrojenie Windermere może skończyć się kolejną wojną na jego rodzimej planecie, robiąc na przykład ofiarę z jego syna. Za bardzo jednak nie rozumiem, w jaki sposób Cassim osiągnął to, co wcześniej udało Hayate, Keithowi i niejako Messerowi. Nie była to ingerencji Heinza, więc elementem wzrostu jego umiejętności i złotej poświaty była Freyja?
Macross Delta 22 (2)

Także Mirage nieco stała się charyzmatyczna. Doceniam, że użyto w tym celu troskę o przyjaciół przez branie odpowiedzialności za ich czyny. Brakowało mi jednak tego krótkiego momentu, w którym opowiadając o tym nieco stonowała emocje i ukazała swoją codzienną bojaźliwą minę. W każdym razie, gdy przychodzi co do czego, to sytuacja wygląda trochę jak w Gundamach Yoshiyuki Tomino. Tylko trochę, bo w przeciwieństwie do Kill Em All Tomino wszystko kończy się cukierkowato… jak na Macrossa przystało. Nie zgadzam się jednak, że to wielka bzdeta, bo wtedy trzeba byłoby się przyczepić do podobnego wątku hipnozy z niby dojrzałego Macross Plus, gdzie Isamu Alva Dyson także na chwilę traci przytomność pod wpływem śpiewu Sharon Apple, ale po chwili odzyskuje ją „mocą miłości” do swojej dawnej koleżanki. Co więcej przytulanie się Valkyrii Hayate i Mirage wydaje się w pewnym sensie znajome – gdy wcześniej Mirage ratowała Hayate, to ostatnio uścisk przyszedł z inicjatywy protagonisty. Widać tu też tą współpracę między bohaterami w myśliwcach, którą sugerował nam pierwszy opening. Messer sugerował podczas opieprzania Hayate i Mirage, że jeśli ten pierwszy nie chce zabijać przeciwników, musi mieć odpowiednie umiejętności – i tutaj to widzimy. Do tego jest ten znany już z Macross Frontier motyw dwóch niewiast, które są skrzydłami dla protagonisty.

Złapanie za żelazny tyłek przez kosmiczną elfkę…
Macross Delta 22 (8)… oraz czułe słówka do ucha od innej dziewczyny.
Macross Delta 22 (9)Koniec z zaburzeniami erek… syndromem Var ;)
Macross Delta 22 (1)

Najlepsze, że przedstawiony moment nie ma na razie żadnego wpływu na kwestie oddziaływania Freyji na Hayate. Gdy bohater w końcu się ocuci, to już do końca epizodu jego mecha nie ma ani razu złotej poświaty. Miało implikacje w postaci problemów Hayate z Cassimem, który ostatecznie skończył gorszym losem niż to, co mogło spotkać głównego bohatera. Nie przeszkadza mi lekkie podejście co do kwestii odzyskania zmysłów przez Hayate dopóki wokal Freyji będzie nadal tykającą bombą dla protagonisty. Oto trzy warianty, które akceptuje:
– jego myśliwiec wcale nie będzie zamieniał się w super sayana
– będzie, powodując jednak jak zwykle syndrom Var
– będzie, ale znajdą lepsze wyjaśnienie braku konsekwencji takiego podwyższania umiejętności (czyli nie mocą miłości).
Wydaje mi się też, że dziewczyny mogą mieć jeszcze potencjalną nową rywalkę w kwestii uczuciowej. Choć to pierwszy odcinek, w którym Mikumo i Hayate mają szansę porozmawiać sam na sam, to ich wymiana zdań w pewnych momentach wydaje się nazbyt dziwna. Hayate komplementuje Mikumo za moc wpływania na ruiny Protokultury. Mikumo mówi: „To bardzo straszne, wiesz?”. Chłopak komentuje to pytaniem w stylu „Eee, więc potrafisz być też straszna?”, co piosenkarka podsumowuje – „Właśnie. Więc mnie lepiej chroń, jestem najmłodszą z Walküre”. Wszystko z uśmiechem na twarzy, takie śmiechy hihy, przekomarzanie… nie wiem, czy to zamierzone, ale słuchało się to jak jakiś typowy flirt pary z kina akcji ^^’

Macross Delta 22 (11)

Pozostaje też kwestia, dlaczego moc Freyji działa tylko na Hayate, a nie na innych? Czy otrzymamy odpowiedź w stylu „moc miłości”, czy może jednak chodzi o coś zgoła innego. Chciałbym przypomnieć, że w któryś z początkowych odcinków wspomniano, że bohaterowie zachowują się podobnie, jakby byli rodzeństwem. Zwykła uwaga, czy ciche naprowadzanie na jedną z tajemnic. Przypominam, że odtwarzacz, który dostała Freyja prawdopodobnie pochodził od ojca Hayate, który spędził trochę czasu na Windermere i mógł poznać nie jedną, a kilka pań. W końcu mamusia protagonisty była bardzo daleko ;)

Humorki Freyji pod tytułem „nie będę już śpiewać” załatwiono w sposób typowy dla mechowych anime i nie tylko. Rozumiem obawy bohaterki. Zapewnienia protagonisty „twój śpiew nie zrobi mi krzywdy” można włożyć między bajki, biorąc pod uwagę jak to prostolinijna osoba, o czym wspomniała niedługo wcześniej nawet Mikumo. Jednak i mnie w pewnym momencie zaczęło denerwować zachowanie Wionkówny. Pierwsze co mi przyszło do głowy jako kara to Gundam, Bright Noa i właśnie plaskacz. No i co śmieszniejsze otrzymałem dokładnie to, co chciałem. Pomijając jednak moje oczekiwania szkoda, że seria sięgnęła po coś tak słabego, zamiast pomyśleć o czymś bardziej racjonalnym, nowym. To już drugi raz w sezonie, gdy jakaś seria mnie zawodzi pod tym względem – wcześniej był 18 odcinek Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu, który był jeszcze większym zawodem, bo producenci tego anime bardzo głośno reklamowali ten epizod (banery w stacjach metra). Po czym twórcy załatwili wszystkie narastające od kilku odcinków problemy psychiczne tracącego zmysły bohatera za pomocą jednej mowy słodkiej dziewczyny.

Macross Delta 22 (12)Niech ją ktoś strzel…
Macross Delta 22 (13)o właśnie! O to mi chodziło! To nazywa się ekspresowy fanserwis ;)

Na koniec coś, co najbardziej mi się podobało – fanserwis ^^’. Nie ma to jak połączyć przebierające się do koncertu półnagie piosenkarki z pokazaniem od kuchni technologii, jakiej używa się do wywoływania daleko zaawansowanych hologramów na skórze w tym uniwersum, oraz do poruszania się śpiewaczek w powietrzu ^^ Piękne połączenie przyjemnego z sci-fi… jak ktoś nie zgadza się, to niech sobie przypomni pierwszą scenę uznawane przez wielu fanów za „arcydzieło” Ghost in The Shell :P

Macross Delta 22 (18)

Macross Delta 22 (5)

Macross Delta 22 (17)