Macross Delta – zdjęcia z koncertu Walküre oraz nowe ilustracje

Z okazji piątkowego wieczoru coś do przejrzenia. Jak wiadomo 10 września w Tokio Dome miał odbyć się koncert „SANKYO presents Macross Delta Tactical Music Unit Walküre 1st LIVE in Zepp Walküre Attack!”. Są już dostępne zdjęcia z tego wydarzenia i jak okazuje się poza piosenkarkami z Macrossa, pojawili się inni członkowie sztabu odpowiedzialnego za produkcję serii, a także goście specjalni w postaci May’n (Sheryl Nome z Macross Frontier) i Megumi Nakajima (Ranka Lee z Macross Frontier) ^^

macross-delta-tworcy
walkure-mayn-piosenkarki
Źródło: https://twitter.com/mayn_tw/status/774601915938111488

macross-delta-sankyo-walkure
macross-delta-sankyo-walkure-2
macross-delta-sankyo-walkure-3
Źródło: https://twitter.com/ka_0612_ma/status/774643121527201792

Trochę ilustracji z różnych magazynów:
macross-delta-freyja-mikumo-mirage
macross-delta-protagonisci
macross-delta-mirage-freyja

Pojawiły się też covery pudełek 4 woluminu wydania Blu-ray (26 października) z odcinkami 10-12:
macross-blu-ray-4-1
macross-delta-blu-ray-4-2
macross-delta-blu-ray-4-3

  • iron1992

    Szczerze powiedziawszy to anime to jakieś popłuczyny tego co było świetne w Frontierze czyli dobrze dobrana muzyka która ma poprawić morale walczącym, a nie robić za „broń” a właściwie bronią jest taniec który wyczyniają te maszyny.

    • Ależ już w Macross Frontier i dużo wcześniej używano muzyki jako broni. Generalnie Fold Bacteria, Fold Quarz i rezonans, na których opiera się ta seria, to właśnie spadek po poprzednim Macross F. Poza tym idolki stoją tam, gdzie w poprzednich seriach, nie licząc pierwszego i czwartego odcinka – co więcej z czasem wyjaśnia się, dlaczego ich obecność na polu walki jest potrzebna ^^

      Macross Delta generalnie jest komentarzem na temat znaczenia muzyki w tym uniwersum, wiary w niej, używania jako broni i przedmiotu, która załatwi każdy konflikt. W poddanie w wątpliwość dobrych intencji, jakie miało mieć umieszczenie w kodzie genetycznym ludzi i innych ras reakcji na piosenkę. Z drugiej seria odnosi się też skutków kolonizacji przez ludzkość całej galaktyki i jaki wpływ na postrzeganie rzeczywistości może mieć kontakt z inną bardziej zaawansowaną rasą. Coś, jak w pierwszym Macrossie, generalnie seria odnosi się do całej mitologii Macrossa, co nie jest dziwne, bo oryginalnie miała powstał w 30-lecie serii, ale twórcy nie dano wtedy zielonego światła (dobra sprzedaż gadżetów z Frontiera i Blu-rayów starszych serii ;).

      Niestety w Macross Frontier obcy były tylko kolejnym wybrykiem Shoji Kawamoriego na temat ekologii (trzecim po Macross Dynamite 7 i Macross Zero), a gdy wrogiem „dobrych” są kosmiczni owady trudno mówić o zderzeniu się kultur.

      Oczywiście Macross Delta ma poważne problemy, jak np. kliszowe rozwiązywanie niektórych spraw czy antagoniści (jako społeczność gotów byłbym przyznać im tytuł jednych z najciekawszych obcych w historii anime, ale jako indywidualne postacie to tragedia). Zwłaszcza ostatnio to widać, gdy twórcy zauważyli, że pozostało im mało czasu do końca serii ^^’ Problem w tym, że wszystkie Macrossy mają swoje klisze z wcześniejszych serii, a Macross Frontier to miks SDF Macross i Macross 7.

      Co do muzyki nigdy nie lubiłem szczególnie muzyki z Macross Frontier i Macross Delta. To taka trochę lepsza jpop-owa łupanina niż w innych seriach z anime (jak np. w Love Live, gdzie aktorki głosowe tak starają się być kawaii, że ich głosy piszczą), ponadto dobrze dobrana pod sceny jak zwykle w tej marce. Yoko Kanno ma najlepsze czasy (Macross Plus, Brain Powerd, Turn a Gundam, Wolf’s Rain, Genesis of Aquarion) za sobą, no ale przynajmniej przestała mocno „inspirować się” konkretnymi utworami z Zachodu ;). W Macross Delta ma to szczęście dla mnie, że jego muzyka jest robiona przez czterech muzyków, więc zakres stylów jest wyczuwalny (pewnie dlatego najbardziej lubię pierwszy soundtrack ze wszystkich płyt muzycznych wydanych przy okazji tej serii).

      Jeśli coś, co Macross Delta powinien zazdrościć Macross Frontier to ilość scen walk ^^’

      • iron1992

        Cóż pamiętam Frontier wciągnął mnie jak bagno, cóż może głównie dlatego że to była ta ucieczka i ktoś ich gonił, albo poprostu wg mnie lepsza oprawa graficzna, pamiętam obejrzałem pierwszy odcinek Delty i szczerze powiedziawszy prawie rzygałem tęczą. Główny bohater nie wiem, jak go nazwać? Tancerz który jednocześnie pracuje w porcie, cóż nie dla mnie. Ogólnie od tej serii odrzuca mnie to że lekko przesadzili z tym musicalem.
        Może coś tam nie załapałem ale lepiej mi się oglądało Frontiera który cóż mniej wciskał tego jpopu i ogólnie muzyki (przynajmniej tak to odczułem)

        • Tak to już jest, że Macrossy bardzo potrafią się różnić od siebie. Macross Delta bynajmniej nie jest najbardziej muzyczną serią w uniwersum Macross. Ten tytuł należy do Macross 7 ^^

          Generalnie jednak tylko pierwszy odcinek jest tak bardzo musicalowy. Reszta to już w większości typowe stanie na scenie za osłoną/gdzieś z boku i nie angażowanie się w bitwy poza wokalem. Znajdzie się też kilka momentów w późniejszych odcinkach, które nie powinny robić osobiście idolki (zwłaszcza patrząc na ich ważność), ale jest to naciąganie w stylu Star Trek, gdzie kapitan statku osobiście schodzi na powierzchnię danej planety, zamiast dla bezpieczeństwa wysłać swoich ludzi. W końcu widzowie chcą oglądać głównych bohaterów, a nie jakiś trzeciorzędny personel.

          PS. Główny bohater w Macross Frontier jest byłym aktorem/tancerzem teatru kabuki, do tego za czym został pilotem S.M.S. zajmował się pokazami akrobatycznymi w tzw. kombinezonach EX-Gear, nie myśliwcach :)

        • No i jeszcze jedno – istnieją dwie wersje pierwszego odcinka – testowa z grudnia i finalna z kwietnia, które różnią się ilością klatek i kilkoma scenami, w tym końcówką.