Yuri!!! On ICE najpopularniejszym jesiennym anime na Crunchyroll wśród Polaków

Serwis streamingujący japońską animację – Crunchyroll – zamieścił mapkę ukazującą najpopularniejsze anime z rozróżnieniem na państwa. Jak wynika z niej najbardziej oglądaną serią w naszym kraju jest Yuri!!! On ICE – produkcja traktująca o łyżwiarstwie figurowym.

(aby powiększyć mapkę, należy na nią nacisnąć)
crunchyroll-europa

Kraj – topowe anime:

Albania – Keijo!!!!!!!!
Andora – Bungo Stray Dogs
Austria – Keijo!!!!!!!!
Belgia – Keijo!!!!!!!!
Białoruś – Keijo!!!!!!!!
Bośnia i Hercegowina – Yuri!!! On ICE
Bułgaria – Yuri!!! On ICE
Chorwacja – Yuri!!! On ICE
Czarnogóra – Keijo!!!!!!!!
Dania – Drifters
Estonia – Yuri!!! On ICE
Finlandia – Yuri!!! On ICE
Francja – Keijo!!!!!!!!
Grecja – Keijo!!!!!!!!
Hiszpania – Keijo!!!!!!!!
Holandia – Yuri!!! On ICE
Irlandia – Yuri!!! On ICE
Islandia – Drifters
Kazachstan – Keijo!!!!!!!!
Kosowo – Keijo!!!!!!!!
Liechtenstein – Izetta: The Last Witch
Litwa – Yuri!!! On ICE
Luksemburg – Bungo Stray Dogs
Łotwa – Yuri!!! On ICE
Macedonia – Keijo!!!!!!!!
Malta – Bloodivores
Mołdawia – Nanbaka
Monaco – Bungo Stray Dogs
Niemcy – Yuri!!! On ICE
Norwegia – Yuri!!! On ICE
Polska – Yuri!!! On ICE
Portugalia – Keijo!!!!!!!!
Rosja – Keijo!!!!!!!!
Rumunia – Yuri!!! On ICE
Serbia – Keijo!!!!!!!!
Słowacja – Yuri!!! On ICE
Słowenia – Bungo Stray Dogs
Szwajcaria – TO BE HERO
Szwecja – Drifters
Turcja – Keijo!!!!!!!!
Ukraina – Brave Witches
Węgry – Yuri!!! On ICE
Wielki Brytania – Drifters
Włochy – Yuri!!! On ICE

Jak to wygląda w innych częściach świata…

Stany Zjednoczone

crunchyroll-usa

Kanada
crunchyroll-kanada

Australia
crunchyroll-australia

Warto przy tym zaznaczyć, że nie wszystkie anime są dostępne tak samo wszędzie na świecie. Na przykład pojawiające się często siatkarskie Haikyu!! w USA nie znajduje się w ofercie serwisu na terenie Europy. W Polsce Occultic;Nine jest jedyne możliwe do oglądania za pośrednictwem Daisuki. Do tego niektóre animacje pojawiają się jednocześnie na kilku serwisach – jak np. Gundam Iron-Blooded Orphans (znowu Daisuki), co niejako zmniejsza ich wyniki – nie każdy musi je oglądać akurat na CR. Co więcej niektóre kraje takie jak Francja, Niemcy, Włochy mają serwisy streamingowe we własnych językach, więc ich mieszkańcy nie muszą korzystać z zagranicznego serwisu.

Co do Yuri!!! On ICE to niestety nie podzielam gustu polskich współużytkowników serwisu. Łyżwiarstwo figurowe jest raczej ostatnim sportem, jaki mnie interesuje. Po obejrzeniu dwóch odcinków bohaterowie nie przypadły mi do gustu, zwłaszcza jedna postać, której zachowanie wydaje mi się obleśne, przez co irytujące. Nie jestem wielkim homofobem, ale reprezentanci tej orientacji są zwykle w anime przedstawiani stereotypowo jak zboczeńcy. Tutaj mamy taki przykład. Wiem, że to miała być zabawna postać, ale po prostu nie mogę… jako hereto nie mogę zdzierżyć tych scen.

yuri-on-ice

yuri-on-ice-2

Oczywiście, jakby były to dwie bohaterki to trochę dłużej porozważałbym tą kwestię ;)

Za to, co by nie powiedzieć, seria ma ładną kreskę (i przyjemny opening), więc jeśli ktoś nie ma kłopotów z tego typu smaczkami, jak wyżej, można spróbować. No i przynajmniej po statystyce Crunchyroll widać, że istnienie kilku wydawnictw w Polsce obracających się w tematyce kobiecego yaoi nie jest przypadkiem ;)

Inną ciekawostką jest Izetta: The Last Witch (fatalna seria moim zdaniem), która w Europie jest jedynie na pierwszym miejscu w Liechtensteinie. Pięknie łączy się to z faktem, że kraj protagonistki to alternatywna wersja ich księstwa. W normalnej historii te malutkie państewko nie było chyba tak wojownicze, jak przedstawia tutaj seria.

Z wyjątków podoba mi się Szwajcaria gustująca w TO BE HERO – anime produkowanego w koprodukcji z Chińczykami opowiadające o „superbohaterze”, który zyskał swoje moce wpadając do muszli klozetowej. Prosta groteskowa kreska i sporo dziwnego humoru, taki chiński One Punch Man, ale tym razem bez bijatyki. Do tego ma ending wpadający bardzo w ucho :)

Za to nie rozumiem, jak Maltańczykom może podobać się Bloodivores – fabuła nie dość, że wtórna (grupka ludzi obdarzonych mocami walczy o przetrwanie na odludziu „nie wyspie”, gdzie grasują potwory), to jeszcze czasami bardzo nieczytelna (zaprzecza sobie). Do tego boli po oczach bardzo niskobudżetowa animacja.