Nadchodzi anime „Fuuka” – data premiery, projekty postaci, obsada i nie tylko

Adaptacja muzycznej mangi autorstwa Kouji Seo – Fūka – doczeka się premiery w styczniu na kanałach MBS, Tokyo MX, BS11 i WOWOW. Animacją serii zajmuje się studio Diomedéa (Shinryaku! Ika Musume, Handa-kun). Za reżyserię odpowie Keizou Kusakawa (Kantai Collection, Magical Girl Lyrical Nanoha A’s), kompozycję serii – Aoi Akashiro (Endride, KONOSUBA), a projekt postaci – Yoshino Honda (reżyser animacji Mayoiga, Astarotte no Omocha!). Kompozytorem muzyki – elementu, który będzie bardzo ważny dla produkcji – będzie Takurō Iga (Hidan no Aria AA, Yuuyake Dandan) i WEST GROUND (openingi Gakusen Toshi Asterisk i Kantai Collection).

fuuka-anime

FABUŁA:

Historia kręci się wokół Yū Haruny – ucznia liceum, który zmienił szkołę. Jest on trochę wstydliwy i cały czas przyklejony do swojego smartphone’u, aby cały czas sprawdzać prowadzonego przez siebie twittera. Zrządzeniem losu spotyka on Fuukę Akatsuki, która nie ma własnej komórki, jest lekkoduchem i przede wszystkim fanką muzyki. Entuzjazm dziewczyny udziela się chłopakowi, który nie tylko zaczyna lubić ją, ale także jej hobby.

Obsada i projekt postaci

Lynn jako Fūka Akitsuki
fuka-akitsuki-fuuka
Saori Hayami jako Yū Haruna
yu-haruna-fuuka
Yūsuke Kobayashi jako Koyuki Hinashi
koyuki-hinashi-fuuka
Mikako Komatsu jako Sara Iwami
sara-iwami-fuuka
Sōma Saitō jako Makoto Mikasa
makoto-mikasa-fuuka
Kazuyuki Okitsu jako Kazuya Nachi
kazuya-nachi-fuuka

Reszta obsady:
Mikako Takahashi jako Mayu Haruna
Saori Ōnishi jako Hibiki Haruna
Kaede Hondo jako Chitose Haruna
Yōko Hikasa jako Tomomi-sensei

Wersję komiksową można legalnie czytać po angielsku na serwisie Crunchyroll. Jeśli ktoś nie jest nią zainteresowany, ale chce oglądać anime to przestrzegam od razu – unikajcie jakikolwiek spoilerów od ludzi, jeśli chcecie na świeżo podejść do historii.

Jako, że nie jestem targetem tej mangi, to nie jest ona dla mnie szczególnie interesująca – takie sobie czytadło dla nastolatków, a w przypadku mnie do poduszki – aczkolwiek mam pewne nadzieje związane z serią TV, a jest nimi jedna ważna różnica między komiksem, a filmem animowanym – obecność dźwięku. Dotychczas tylko jedna seria muzyczna potrafiła jak dla mnie oddać fascynację muzyką na papierze – Beck Mongolian Chop Squad (które ma świetne anime, aczkolwiek to tylko połowa historii z mangi), który robił to przez odniesienia do prawdziwych zespołów. Reszta niestety przez swoją głuchość i brak umiejętności narracji zmieniała się w puste „ochy i achy” nad umiejętnościami wokalnymi i grania na instrumentach. Taką niestety mangą jest Fuuka, ale teraz, gdy zapowiedziano anime istnieje spora nadzieja, że odbiór historii stanie się lepszy. Tym bardziej, że bohaterowie Fuuka nie pretendują jak zespół z Beck do podbicia globu, tylko stania się dobrym „japońskim zespołem”.

Chociaż jestem dużym fanem anime/visual novel muzycznych (Kira Kira, Deardrops) to powód dla którego zacząłem w ogóle czytać tą mangę był inny – jest to sequel do mangi/anime Suzuka, do której mam wielki sentyment. Główna bohaterka jest córką protagonistów komiksu Seo Koujiego sprzed około 10 lat. Wersja animowana zaadaptowała około 70-80 rozdziałów. Nie wiem, czy to kwestia moich dobrych wspomnień, ale oceniam ją lepiej niż jej kontynuację. Przede wszystkim za końcówkę, którą Fuuka niejako zmarnowała, dodając pewne tanie fakty o jej ojcu czy nawet prezentując ważny zwrot akcji. Protagonistkę Suzuki można nawet przez chwilę zobaczyć w nowej serii, ale jej zachowanie jest tak sztampowe dla mang Seo Koujiego, że mogłaby być to równie dobrze inna matka.

Warto też zaznaczyć, że w grudniu na terenie Polski od wydawnictwa Waneko wychodzi inna manga Seo Koujiego, która jest remakiem jego oneshotu z lat 90 – Half & half. To chyba jego najlepszy tytuł ze wszystkich. Cała historia składa się tylko na jeden tom i można go zamówić przedpremierowo tutaj.

Historia zaczyna się, kiedy dwoje zupełnie sobie obcych ludzi ginie w wypadku. Bóg jednak postanowił dać im szansę. Problem zaczyna się, kiedy zdecydowano, że tylko jedna osoba przeżyje. Teraz w ciągu 7 dni muszą zdecydować, kto to będzie.

half-half-manga

 

Innymi komiksami, które w przeszłości dobrze mi się czytało od tego autora to Loveplus Rinko Days (na podstawie popularnej niegdyś gry randkowej z Nintendo DS, na tyle, że jakiś fan poślubił postać z tej produkcji ^^’) oraz koszykarski Cross Over. Za to odradzam Kimi no Iru Machi, które co prawda ma pewne zalety powiedzmy na początku (potem okazuje się, że dzieje się też w tym samym świecie co Suzuka, ale raczej w postaci występów cameo). Poziom jednak przesadzonego haremu protagonisty w tym tytule zadecydował, że porzuciłem go koło 140 rozdziału.

Zapowiedź anime Fuuka z magazynu Shonen Magazine z lipca ^^
fuuka-zapowiedz